OPUBLIKOWANO: 2017-05-12 przez 35. FST
w kategorii: News

Bez banału

Spektakl „Miłość” Cezarego Ibera to historie kilku par połączonych tytułowym uczuciem.

I chociaż te opowieści już znamy, jeśli nie z teatru i filmu, to pewnie ż życia, to mimo wszystko mają one swój urok. Bo miłość nigdy nie staje się banalna.

Bohaterowie spektaklu Ibera żyją w jednym mieście, mijają się na ulicy, spotykają się przypadkowo w różnych okolicznościach. Paula (Aleksandra Pałka) została porzucona przez narzeczonego – mimo to urodziła jego dziecko i postanowiła je samotnie wychować. Żeby się utrzymać została prostytutką pod opieką, zakochanego w niej, alfonsa Buły (Igor Kowalunas). Tymczasem były narzeczony Pauli, ofermowaty Gil (Grzegorz Karłowicz) związał się z bawiącą się nim modelką, Sandrą (Katarzyna Janiszewska). Małżeństwo z kilkuletnim stażem, Agata i Tomek (Magdalena Lamża i Jan Kardasiński) przeżywa kryzys z powodu choroby alkoholowej kobiety. Religijna Weronika (Malwina Brych) poznaje amatora sadomasochistycznego seksu, Patryka (Jakub Łopata). Jego brat, Miki (Adam Turczyk) jest zakochany w swoim współpracowniku, Rekinie (Mateusz Sałajczyk).

Przedstawione historie pokazują różne rodzaje, aspekty i etapy miłości. Opowieści te pokazują, że miłość nie występuje jako samodzielne uczucie. Często łączy się ze strachem, niepewnością, ale także nienawiścią. Nie tylko uskrzydla, ale też sprawia ból. Popycha naprzód, lecz nie ustrzega przed błędami. Często pojawia się wtedy, kiedy nikt się jej nie spodziewa. Zaskakuje i zniewala. Zmusza do walki, poznania samego siebie i akceptacji drugiego człowieka.

Cezary Iber świetnie poprowadził dyplomantów w swoim spektaklu. Każdy musiał rozpoznać rodzaj miłości, z którym przyszło się zmierzyć jego bohaterowi. Trzeba było wyraźnie to uczucie zróżnicować w przypadku kolejnych postaci. Aktorzy doskonale pokazali, w jaką relację są uwikłani ich bohaterowie, czego oczekują od miłości, jak sobie z nią radzą i w jaki sposób ją okazują drugiej osobie. Scena kipiała od emocji. Bardzo pomogły w tym układy taneczne i akrobatyczne. Podkreślały one gwałtowność uczuć bohaterów. Świetnie sprawdzały się tam, gdzie słowa nie były już w stanie odzwierciedlić intensywności emocji postaci. Choreografie te były najpiękniejszym elementem przedstawienia.

Miłość okazała się bardzo dobrym spektaklem dyplomowym – robi wrażenie zarówno ujęcie tematu, jak i warsztat aktorski. Zespołowi udało się pokazać miłość bez banałów, uciekając od jej idealizacji. A mimo to jej piękno pozostało widoczne.

Joanna Królikowska

 

Najlepsza rola spektaklu: Aleksandra Pałka