OPUBLIKOWANO: 2018-05-20 przez 35. FST
w kategorii: News

Jak to właściwie jest z tą moralnością?!

Przebudzenie wiosny, Frank Wedekind, reżyseria i opracowanie tekstu Kuba Kowalski, Szkoła Filmowa w Łodzi

Już od momentu wejścia na widownię widz jest zaskoczony charakterystycznymi rekwizytami i nietypowymi strojami stojących już na scenie aktorów. Powoduje to dezorientację, dzięki której widz zaczyna analizować (a właściwie starać się zrozumieć) zamysł reżysera. Przebudzenie wiosny w wykonaniu studentów Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi jest aktem zwrócenia uwagi na obecnie rządzące młodzieżą wartości oraz normy społeczne. Jest również krzykiem alarmującym o zagrożeniu, jakim jest zepsucie społeczeństwa, a w szczególności młodego pokolenia. Próba dążenia do sukcesu, kierowanie się wrodzonymi popędami, seksualnością oraz chęć zrozumienia mechanizmów rządzących światem skutkuje zarówno ukazaniem słabości jednostki, jak i załamaniem moralności, która powinna odgrywać ważną rolę w życiu młodego człowieka.

Tworzące scenografię „pajęcze sieci” zachwycają na raz prostotą i złożonością: tworzą barierę między tym, co realne a wewnętrznym natłokiem myśli, które skutkować mogą najróżniejszymi działaniami, prowadząc nawet do samobójstwa. Czy – jeśli to w ogóle możliwe – do końca przemyślanego? Raczej nie.

Idealnym uzupełnieniem oryginalnego tekstu jest ukazana w spektaklu scena w szkole, gdy postacie starają się zrozumieć powód, dla którego Maurycy Stiefel (Jakub Zając) zdecydował się pożegnać z tym światem na własną rękę. Przykładny uczeń, mogący mieć wszystko, co tylko może taki uczeń mieć, postanawia dowiedzieć się, jakimi wartościami kierują się jego rówieśnicy i w czym mogą się zatracić. Czy jest to zatarta granica między moralnością a jej brakiem? Umiejętne ukazanie tego stanu to powód, dla którego naprawdę należy chwalić aktorów. A wzbogacenie oryginalnego tekstu Wedekinda dodatkowymi treściami, to krok w dobrą stronę.

Aleksandra Janowska

Najlepsza rola spektaklu: Jakub Zając