OPUBLIKOWANO: 2017-05-13 przez 35. FST
w kategorii: News

Karuzela opowieści

Jaki jest otaczający nas świat każdy widzi i wie.

Dlatego nie wydaje mi się, aby robienie spektaklu na ten temat miało jakiś konkretny cel, pomijając oczywiście pewne aspekty zabawowe. W spektaklu Marka Fiedora obśmiewanie rzeczywistości wydaje się przerysowane i w sumie niepotrzebne. Tym bardziej, że kolejne scenki „z życia wzięte” można by mnożyć w nieskończoność. Nasuwa się tylko pytania: po co?

Zasadniczym problemem spektaklu jest brak spójności i schematyczność. Podział na kolejne sceny, przerywany jest zmianą scenografii (mało rozbudowanej) i powtarzającym się wątkiem muzycznym. Ciągłe wnoszenie i przestawianie krzeseł szybko staje się nudne, a spektakl staje się zbyt przewidywalny. Przewidywalny jest także w warstwie fabularnej. Widz wysłuchuje kolejnych historii – każda z nich jest formą zabawnej anegdoty, więc wszystkie one utrzymane są w tym samym lekkim tonie. Ten układ opowieści można by dowolnie zmieniać – ich kolejność nie ma tu większego znaczenia.

Historie opowiadane Narratorowi (Adam Turczyk), trafiającemu do tytułowej poczekalni, może i są śmieszne, ale w końcu zaczynają nużyć. Oglądając ten spektakl warto jednak zadać sobie pytanie, z czego tak naprawdę się śmiejemy? Odpowiedź jest bardzo prosta i niezbyt przenikliwa: z samych siebie. Nie przemawia do mnie akurat ten rodzaj żartu. Może zamiast pokazywać już i tak znane wady i uwydatniać ich beznadziejność, lepiej byłoby popracować nad tym, co zrobić, aby ten świat stał się lepszy, mniej okrutny i niedorzeczny. Wiadomo jednak, że z takiego materiału trudniej zrobić humorystyczną opowiastkę.

W pamięci utkwiła mi wspomniana postać Narratora, grana przez Adama Turczyka, który dobrze odnalazł się w roli racjonalisty siedzącego w poczekalni i „maltretowanego” kolejnymi osobliwymi historyjkami. Turczyk gra z lekkością i z lekkością nawiązuje także w pierwszej scenie kontakt z publicznością.

Samo zakończenie – rozstawienie krzeseł przodem do widowni – wydaje się niezwykle sugestywne. Bohaterowie już zakończyli swoje opowieści, więc teraz ty obserwatorze przyjdź i opowiedz swoją, oczywiście o ile masz w sobie na tyle odwagi. Nie do końca jestem pewna, czy warto poświęcać temu snuciu historyjek tyle czasu. Może po prostu wystarczy po prostu rozejrzeć się dookoła.

 

Monika Górak

Najlepsza rola spektaklu: Adam Turczyk