OPUBLIKOWANO: 2017-05-11 przez 35. FST
w kategorii: News

Piachem po oczach

Nienasycenie życiem, rozczarowanie, niemożność znalezienia doskonałego i wygodnego miejsca w świecie – to mógł być temat tego spektaklu.

Aktorzy, jak dzieci bawiące się na podwórkach, wcielają się w rozmaite role. Deliberują nad sprawami dorosłych brodząc w piaszczystej scenografii i doprowadzając siebie do stanów granicznych. Widz jest tutaj postawiony w niekomfortowej sytuacji. To my jesteśmy tymi dorosłymi i rodzicami, którzy są czemuś winni. To w nas upatruje się największego zła i winy za każdą porażkę i niespełnione obietnice. Wszystko rozpoczyna się wzajemną miłością i pożądaniem, aby później móc sprawdzić, jak daleko grupa się posunie. Między wyśmiewaniem i zabiciem kogoś w zabawie a zrobieniem tego w życiu jest tylko cienka granica.

Aktorzy walczą o uwagę widza jak tylko się da, a obnażają się nie tylko metaforycznie, ale i dosłownie. Działa to mniej więcej do połowy spektaklu. Później wątki zaczynają się plątać, tracimy orientację, kto jest kim, zaś tworzone światy nawarstwiają się, a główny problem umyka. Świat, który obserwuje siedząca z dwóch stron sceny publiczność jest intrygujący, jednak z czasem odkrywamy, że ważny temat ginie pod warstwą chwytliwych efektów: ot, pojawią się nadzy aktorzy, dźwięczą piosenki, miga stroboskop. Ktoś zagra na gitarze, na scenie pojawi się drag queen… I mamy jakby inny spektakl. Wizualnie coś się nawet dzieje, ale teatralnie jest raczej sucho. Znaczeń i drugich sensów tyle, co kot napłakał. Główny temat przedstawienia wciąż jest obecny, ale nierówność goni tu nierówność.

Należy docenić odwagę aktorów. Pracując z kontrowersyjną reżyserką nie da się iść na skróty, a czasem nawet na ołtarzu spektaklu trzeba złożyć duszę i ciało (u Marciniak kolejność może być odwrotna). Magdalena Gorzelańczyk emanowała pewnością siebie. Wrażenie robi Monika Kulczyk, zwłaszcza w scenie z Pieśnią nad Pieśniami. Uwagę przykuła również Pamela Płachtij, autentyczna i szczera w scenicznych działaniach.

Dyplomy aktorskie mają to do siebie, że czasem stają się pokazem umiejętności. Szantaż to pokaz techniki, zgrania i odwagi aktorskiej, którymi, jak piaskiem, twórcy sypią widzowi odważnie po oczach.

Najlepsze role: Magdalena Gorzelańczyk, Monika Kulczyk, Pamela Płachtij

Katarzyna Mańko