OPUBLIKOWANO: 2018-05-17 przez 35. FST
w kategorii: News

Ścieranie się dwóch energii

O Monumencie, scen. i reż. Jagoda Szelc, Szkoła Filmowa w Łodzi

Wydział aktorski łódzkiej Filmówki od zawsze miał dwóch panów. Z jednej strony kształci przyszłych artystów sztuki aktorskiej, by umieli panować na teatralnych deskach, z drugiej – uczy, jak zadowolić kapryśne oko kamery. Tak jak w innych szkołach teatralnych, tak i tu ostateczną próbą ognia był spektakl dyplomowy. Jednak od czterech lat mamy nową konkurencję – dyplomowy film.

Jagoda Szelc, reżyserka i scenarzystka Monumentu, zadebiutowała w zeszłym roku filmem Wieża. Jasny dzień, z przytupem wdzierając się do polskiego świata filmu. I choć dopiero zaczyna swoją samodzielną drogę filmowca, to już można wskazać typowe dla niej elementy warsztatu filmowego: niski klucz oświetleniowy, ciemna paleta barw, meta-fizyczne ucieczki czy drażniąca warstwa dźwiękowa, tworząca nowy wymiar tekstu.

Aktorstwo teatralne a filmowe to dwie różne pary kaloszy, więc i trudno je połączyć. To, co sprawdza się w teatrze, w filmie zdaje się wyolbrzymione i przesadzone, bo swoją sztucznością łamie filmową iluzję. A jednak w Monumencie aktorzy wykazali się dojrzałością, umiejętnie wykorzystując elementy obu technik. W scenach „naturalnych” byli oszczędni i grali z umiarem. Ale wraz z postępem filmu, im bliżej było ekstatycznego finału, podobnego do rytuału czy wręcz egzorcyzmu, tym wyrazistsza stawała się ich gra. Nie było już miejsca na subtelności, potrzebne było zaś mocne tupnięcie, które zdominowałoby obraz, harmonizując z brzęczącą i huczącą ścieżką dźwiękową.

Monument to bez wątpienia najlepszy film dyplomowy, jaki do tej pory wyprodukował Wydział Aktorski. Czuć w nim tę dwoistość, o której wspominałam we wstępie: to ścieranie się dwóch technik gry aktorskiej, które – mądrze wykorzystane – nadały filmowi energii i głębi. Aktorzy dostali szansę, by zaprezentować warsztat i tę szansę dobrze wykorzystali. Warto szukać ich nazwisk w napisach końcowych filmowych produkcji kolejnych lat.

Justyna Szaferska