OPUBLIKOWANO: 2017-05-12 przez 35. FST
w kategorii: News

Sięgnęli źródeł

Do dna” w reżyserii Ewy Kaim to zabawny i jednocześnie poruszający spektakl.

To również ambitny dyplom, który zachwyca i jest jak na razie najlepszą propozycją spektaklu dyplomowego na tegorocznym Festiwalu oraz jednym z najlepszych spektakli jakie widziałem ostatnio w polskim teatrze. Ewa Kaim i Włodzimierz Szturc ułożyli z ludowych pieśni intrygujący scenariusz, dający aktorom możliwość zmierzenia się ze skomplikowanym staropolskim językiem i trudnymi do wyśpiewania dźwiękami. To, jak radzili sobie z wymagającym materiałem teatralnym, onieśmielało.

Wokalnie i ruchowo krakowscy aktorzy zachwycają. Ich dzika energia, rytmiczne wykorzystanie ciała, zespołowe współbrzmienie ożywiało ukrytą w śpiewanych historiach prawdę gwarantującą autentyczność przekazu. Ewa Kaim, reżyserując w mistrzowski sposób,  odkryła w aktorach, przestrzeni, muzyce, głosie, ruchu szlachetną prostotę podróży do źródeł. Dawid Sulej Rudnicki nie uczynił z ludowych pieśni irytujących zaśpiewów, ale podkreślił i wydobył z nich to, co najbardziej proste i prawdziwie komiczne. Nadał pieśniom bardziej nowoczesną formę muzyczną, bliższą pewno oczekiwaniom samych aktorów.

Krakowski spektakl zachwyca również minimalistyczną scenografią autorstwa Mirka Kaczmarka. W głębi sceny, po lewej stronie, stoi jedynie blaszana bryła przypominająca wiejską chatę. Ta dość abstrakcyjna konstrukcja służy jako ekran do wyświetlania wiejskich widoków i elementów przyrody (projekcje Mirek Kaczmarek), ale jest także kolejnym instrumentem, wielkim pudłem rezonansowym odpowiadającym na mocne uderzenia aktorów, wzmacniającym dźwięki. Idealna kompozycja scenograficzna, która – dosłownie – gra w spektaklu, a przy tym jest powściągliwa, prosta, minimalistyczna…

Aktorzy dotarli do źródeł, z których wyłania się głos ludowych pieśni. Odbili się od tego, co najgłębiej, co na samym dnie, by wznieść się na dźwiękach prostych opowieści ludowych. Wznosili się coraz to wyżej i wyżej, do prawdziwych teatralnych szczytów. Dobry początek teatralnej kariery.

Wiktor Moraczewski

 

Najlepsza rola spektaklu: Cały zespół! Wymieńmy wszystkich, zapamiętajmy wszystkich. Wielkie brawa dla Dominiki Guzek, Agnieszki Kościelniak, Weroniki Kowalskiej, Jana Marczewskiego, Łukasza Szczepanowskiego oraz Dawida Suleja Rudnickiego (fortepian, basy).