OPUBLIKOWANO: 2017-05-13 przez 35. FST
w kategorii: News

Spojrzenie Gombrowicza

„Jak to jest być Witoldem Gombrowiczem?” – przekonywali się studenci aktorstwa w spektaklu „Wspomnienia polskie”.

Reżyser Mikołaj Grabowski obsadził w roli pisarza wszystkich dyplomantów, każdemu dając szansę na osobisty dialog z Gombrowiczem. I chyba nie tylko z nim samym, ale także z jego spojrzeniem na Polskę i Polaków.

Wspomnienia Gombrowicza stają się w tym spektaklu pośrednio także naszymi wspomnieniami. Większości wydarzeń opisanych przez pisarza sami nie doświadczyliśmy, a mimo to funkcjonują one w naszej pamięci zbiorowej. Jednakże spojrzenie Gombrowiczowskie na przeszłość nie jest bezkrytyczne. Jego wspomnienia pokazują często drugą stronę znanych zdarzeń. Świetnie łączy się to z dystansem, jaki mają do nich sami aktorzy już z racji wieku.

Oglądając ten spektakl widać pewną podwójną konstrukcję – jest i Gombrowicz analizujący sam siebie, swój stosunek do Polski i do Polaków, ale są i aktorzy, prowadzący własne analizy za pomocą tekstów autora Kosmosu. Może Gombrowiczowskie rozważania o nieprzydatności nauki łaciny w polskiej szkole dotyczyły także ich przed kilkoma laty? Może po maturze, polskim zwyczajem, też poszli opijać ów egzamin dojrzałości? I może (chociaż aktorzy są z Krakowa) także nie rozpływają się w zachwytach nad pięknem Wawelu?

Zetknięcie ze wspomnieniami Gombrowicza to także okazja dla młodych, zarówno aktorów jak i widzów, żeby dowiedzieć się czegoś o przeszłości i trochę tę zmitologizowaną polską historię odbrązowić. Kto z nas wiedział, że przedstawiciele polskich rodów szlacheckich nagminnie dłubali w nosie? Kto by pomyślał, że polska śmietanka towarzyska, lejąc gorzkie łzy, wybiegała z imienin Zofii Nałkowskiej przed dom, żeby pożegnać zmarłego Józefa Piłsudskiego? A tymczasem Gombrowicz, zamiast płakać, podziwiał jadące ulicą cadillaki.

W spektaklu rolę pisarza zagrali wszyscy aktorzy. Każdy z nich dostał do opowiedzenia wybrane wspomnienia. Rozbicie postaci Gombrowicza na wielu wykonawców było zabiegiem bardzo udanym. Dyplomanci płynnie wymieniali się rolą, co wpływało na dynamikę spektaklu. Zmiana aktora grającego Gombrowicza pozwalała również oddzielać jedno wydarzenie od drugiego. Koncept reżysera miał jeszcze jedną zasadniczą funkcję – przedstawienia nie zdominował jeden aktor. Można powiedzieć, że wszyscy zagrali główną rolę.

We Wspomnieniach polskich każdy z aktorów był przez chwilę Gombrowiczem, a dzięki temu zwielokrotnieniu postaci widzowie również mogli spojrzeć na świat oczami pisarza. To spojrzenie analityczne i krytyczne, którego dzisiaj tak wielu brakuje. Warto ten rodzaj percepcji wynieść poza teatr i popatrzeć w ten sposób na naszą codzienność. Może kiedyś to my będziemy ją wspominać.

 

Najlepsza rola spektaklu: Paulina Kondrak

Joanna Królikowska