OPUBLIKOWANO: 2017-05-13 przez 35. FST
w kategorii: News

Unde malum?

Małe miasteczko, purytańska społeczność, religijna rodzina – a w środku tego ziemskiego piekła niepełnosprawny i odrzucony chłopak.

Musi walczyć z uprzedzeniami mieszkańców, despotycznym ojcem, ale także z samym sobą. A przecież chce tego, co wszyscy – kochać i być kochanym. Czy to jednak możliwe, skoro gdzieś w pobliżu czai się szatan?

Diabeł, który…, będący adaptacją debiutanckiej sztuki Johna Osborne’a, okazał się świetnym materiałem na spektakl dyplomowy. Reżyser, Mariusz Grzegorzek zaprosił aktorów do wspólnego zmierzenia się z pytaniem: skąd się bierze zło? Będąc również autorem scenografii, umieścił on akcję w mrocznej przestrzeni, którą ożywia jedynie blask świec. Jest ona surowa jak religijne zasady mieszkańców miasta. Tę przestrzeń bohaterowie przecinali ekranem do projekcji (niestety niezbyt udanych), sznurkiem czy taśmą, jakby próbowali unaocznić rządzące nimi zakazy i normy społeczne. Ale to także symboliczne odgradzanie się od innych, być może od ludzi niosących zło. Wykonane ze sztywnego materiału kostiumy autorstwa Matyldy Leśnikowskiej wydawały się podkreślać skostniałe zasady społeczności.

Reżyser dał młodym aktorom pole do popisu. Świetna była Aleksandra Przesław w roli wrażliwej matki, niemogącej się pogodzić z niepełnosprawnością syna oraz Wojciech Lato jako religijny i zasadniczy ojciec, którego lodowaty wzrok niemalże zamieniał w kamień. Przed największym wyzwaniem – rolą niepełnosprawnego Huwa – stanął Maciej Musiałowski. Granie upośledzonego fizycznie człowieka to z pewnością ogromny wysiłek. Nie tylko dysfunkcyjność, ale także wszystkie emocje i popędy, które kłębiły się w jego bohaterze: strach, złość, gniew, pożądanie, pragnienie miłości i zrozumienia sprawiały, że widzowie współodczuwali jego los. Musiałowski pokazał te uczucia z dojrzałością oraz ogromną siłą.

Aktorstwo okazało się mocną stroną spektaklu Grzegorzka. Dyplomantom udało się przedstawić skomplikowane osobowości granych przez nich postaci. Zmierzyli się z rolami, szukając w swoich bohaterach – innego dla każdego z nich – źródła zła. Poszukiwania te zakończyły się sukcesem, a na scenie zagościł nie jeden, ale wielu jakże ludzkich diabłów.

 

Najlepsza rola spektaklu: Maciej Musiałowski

Joanna Królikowska