OPUBLIKOWANO: 2017-05-11 przez 35. FST
w kategorii: News

Wygrani, czy przegrani?

Beczka prochu” w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej to spektakl bardzo poprawnie zrealizowany, ale też głęboko poruszający.

Jest to znakomita próba oswojenia widza ze światem, w którym każdego dnia musimy zakładać rękawice, wchodzić na ring i toczyć walkę o swoją pozycję. Bogajewska odczytuje dramat Dejana Dukovskiego w bardzo interesujący sposób. Próbuje zestawić wielkie wydarzenie, bratobójczą wojnę na Bałkanach, z toczącą się codziennie indywidualną wojną człowieka ze światem i bliźnim. Wszystko się udaje. Przemoc rodząca się w bohaterach podczas każdej walki, jest równie bolesna i wyniszczająca, jak ta pojawiająca się podczas wielkich konfliktów zbrojnych. W spektaklu żaden z bohaterów nie jest bez winny. Wszyscy walcząc, w mniejszym bądź większym stopniu, ranią się nawzajem. Nawet jeżeli próbują stanąć w obronie swoich najbliższych, to zawsze w kierunku kogoś wykonują bolesny cios.

Przestrzeń, w jakiej rozgrywa się Beczka prochu jest dość przewidywalna, ale ciekawa – ring bokserski. Bohaterowie toczą na nim walki w ważnych dla siebie sprawach. Największą wartością tego spektaklu, oprócz scenografii, jest muzyka. Każda ze scen (walk) przerywana zostaje zrytmizowaną bokserską rozgrzewką. Całość to dynamiczna forma, która jeszcze bardziej podkręca sytuacje dziejące się na ringu i poza nim.

Na ogromne brawa, po stoczonych walkach, zasługuje dwóch aktorów – Piotr Choma i Cezary Kołacz oraz jedna silna aktorka – Zuzanna Zielińska. Te charakterystyczne osobowości sceniczne podkreślały stworzoną przez Bogajewską tragiczną wizje świata, w której niemożność porozumienia i przemoc wypaczają relacje międzyludzkie. W tym spektaklu nie ma ani wygranych, ani przegranych. Bohaterowie dzielą się na tych, którzy są silni lub słabi. Walka ciągle trwa i nigdy nie zostanie przerwana. Kto przetrwa? Na ring wychodzi każda osoba, nie tylko kiedy czuje, że ma siłę, ale właśnie wtedy, kiedy zostanie wyzwana na pojedynek.

 

Najlepsze role spektaklu: Zuzanna Zielińska, Piotr Choma i Cezary Kołacz

Wiktor Moraczewski