OPUBLIKOWANO: 2017-05-13 przez 35. FST
w kategorii: News

Zabawa formą

Marta Guśniowska to dramatopisarka i dramaturg znana głównie z utworów skierowanych do młodego widza.

Mimo młodego wieku zdążyła zdobyć chyba wszystkie możliwe nagrody dramatyczne i niemal każdy szanujący się teatr kierujący swoją ofertę do dzieci ma w repertuarze jakiś jej tekst. Mniej znana jest jej twórczość dla dorosłych, dlatego cieszyłam się, że jej dramat został wykorzystany do realizacji spektaklu dyplomowego.

Pisarstwo Guśniowskiej pełne jest zabaw z językiem – opartych na brzmieniu, zabawach z frazeologią i rytmem. W tych dramatach wiele jest humoru, często absurdalnego i czarnego. To nietypowy materiał na dyplom. Jeśli zestawić Poczekalnię z innymi pokazywanymi w tym roku spektaklami, można zaliczyć ją do repertuaru „lekkiego”. Lekkiego, nie znaczy łatwego do zagrania. Pierwszą trudnością jest wykreowanie kilku ról w jednym spektaklu. Aktorzy korzystają z przerysowanej motoryki, zmieniają głos i sposób artykulacji. To zabawne i nieczęsto stosowane zabiegi, choć wypływają przecież z podstaw aktorskiego warsztatu. Niestety, na scenie widzimy aż siedemnaście osób, a każda z nich zabiega o uwagę widza. Chwilami to męczy. Szybkość zmian i wielość postaci wymaga sporej koncentracji.

Granie niemal komediowego tekstu domaga się znalezienia w sobie innego typu ekspresji i energii niż przy graniu w dramacie psychologicznym czy tragedii. I choć aktorzy zmierzyli się z zadaniem z lekkością i poczuciem humoru, to czasem balansowali na granicy wdzięczenia się do publiczności. Wiadomo: festiwalowa widownia jest specyficzna, a że siedzący na widowni koledzy i koleżanki reagują nadmiernie żywiołowo… To pobudza do grania „po bandzie”. Taka sytuacja wymaga ogromnej dyscypliny i wybrnięcie z niej jest również dowodem zawodowej dojrzałości.

Maria Janus

Najlepsza rola: Paulina Wosik