PWST KRAKÓW / Spektakle / Spektakle 35

WSPOMNIENIA POLSKIE

Witold Gombrowicz

Adaptacja tekstu, reżyseria, opracowanie muzyczne: Mikołaj Grabowski
Scenografia i kostiumy: Katarzyna Kornelia Kowalczyk
Choreografia: Katarzyna Anna Małachowska
Reżyseria światła: Michał Grabowski
Asystenci reżysera: Magdalena Žiaková (Erasmus/III R. WRD), Szymon Komarnicki (II R. WRD), Franciszek Szumiński (I R. WRD), Karol Klugowski (I R. WRD)
Występują: Klaudia Bełcik, Dominika Feiglewicz,Justyna Janowska,Paulina Kondrak, Martin Bogdan, Kacper Lech, Jan Romanowski, Łukasz Szczepanowski, Marcin Sztendel, Marcin Urbanke.

„Wspomnienia polskie” powstały w Argentynie jako cykl pogadanek radiowych, które, będąc rodzajem stypendium Radia Wolna Europa, ratowały autora z finansowych tarapatów. Wiadomo, że ta stała seria – pisana mniej więcej co dwa tygodnie – nigdy nie pojawiła się w eterze. „Wspomnienia” są zarówno podobne, jak i różne od „Dziennika”. Gombrowicz we „Wspomnieniach” wydaje się bardziej intymny, bardziej liryczny, nie przemawia ex cathedra, nie chce zabłysnąć wiedzą, refleksją, analizą świata. Jest jakby „skromniejszy”, skupia się na własnych przeżyciach. I jest dość szczery. Dość. O ile autor w ogóle bywa szczery… Pisze o dojrzewaniu w Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym, o pierwszych doznaniach związanych z odzyskaniem niepodległości i kolejnych latach, które budowały jego świadomość. Czasami ma to formę pogawędki, czasem zabawna anegdota pojawia się w tekście, ale jeśli sięgniemy głębiej, ujrzymy ze stresowanego młodego Witolda: „Świat stawał mi się niemożliwy. Wszystko było jak złośliwa karykatura. Moja rodzina, moja „sfera” socjalna – napuszone, wypieszczone, wydelikacone. Społeczeństwo, naród, państwo – wrogowie. Wojsko – koszmar. Ideały, ideologie – frazesy. A najgorszy, najbardziej sztuczny i pretensjonalny byłem ja sam – każde słowo wypadało mi nie tak, jak chciałem, każdy gest był skażony. Bóg jakoś mi zniknął z horyzontu – właściwie nie przestałem wierzyć, tyle tylko, że wiara już mnie nie interesowała, nie myślałem o tym. Samotność moja uczyniła się wskutek tego absolutna”. Wydaje się, że ten tekst jest bliski dzisiejszemu młodemu pokoleniu. Ale czy tak jest na pewno, zobaczymy dopiero na spektaklu.

fot. Marcin Jędrysiak