PWSFTVIT ŁÓDŹ / Spektakle / Spektakle 32

POSKROMIENIE ZŁOŚNICY

Reżyseria: Małgorzata Warsicka
Opieka artystyczna: Jacek Orłowski
Kostiumy: Hanna Podraza
Scenografia: Grzegorz Łoznikow
Dramaturg: Hubert Sulima
Konsultacja choreograficzna: Paweł Grala, Piotr Skalski
Muzyka: Bartosz Szpak

Oprawa graficzna: Bogusław Jaworski
Zdjęcia: Mikołaj Zacharow

Obsada: Michalina Rodak (Katarzyna), Milena Staszuk (Bianka/Wdowa), Katarzyna Pilichowska (Bianka/Wdowa), Patryk Pietrzak (Okpisz/Petruchio), Paweł Dobek (Sługa/Grumio), Mateusz Mosiewicz (Baptista Minola), Patryk Palusiński (Lucencjo/Cambio), Stanisław Grobelny (Łowczy/ Tranio), Bartosz Szpak (Łowczy/Biondello), Jacek Knap (Paź/Gremio), Michał Barczak (Posłaniec/Hortensjo/Licjo), Mariusz Krakowiak (Dziedzic/Vincencjo)

Czas trwania: 2 godz. 15 min.

 

Poskromienie złośnicy (sztuka do śmiechu!). To nie tylko poskromienie Złośnicy (Kasi). Poskromień jest tu więcej. Najmniej jeszcze jedno (ale więcej!). Wystarczy się przyjrzeć (zagadka?). Chociaż ciężko zatrzymać wzrok (to sen?). Wyobraź sobie, że się budzisz i wszystko, co znałeś, kim byłeś, okazuje się snem (to żart? sen we śnie? sen we śnie we śnie? wariata chcecie ze mnie zrobić ?!). Po kolei: najpierw ostre przebudzenie (poskromienie?!). Coraz jaśniej i coraz chłodniej (wrzask!). Potem długie lulanie (poskramianie?!). Godziny frenetycznego kołysania. Ach śpij, kochanie… (czy to jest przemoc?) Wciąż krzyczy. Krzyczy albo płacze. Ale w końcu usypia. Tak to już jest. Daje za wygraną (niemożliwe? spotkanie?!). Budzeni i usypiani (ucieszna komedia!). Co roku, co wieczór to samo. Pięć wieków najmniej. Teatr w teatrze w teatrze (zgłupieć można!). A potem wszystko zaczyna się od nowa (?) (to Will Shakespeare wymyślił…). Ale kochamy tę farsę (Poskromienie złośnicy). Naprawdę!